Pani Przewodnicząca! Jestem wielkim zwolennikiem rządów prawa i wolnościowej tradycji prawnej, ale nie mogę poprzeć sprawozdania pani poseł in ‚t Veld.

Europa potrzebuje autentycznego dobrowolnego dialogu w tej sprawie, dialogu opartego na zaufaniu, na wymianie doświadczeń, skupionego wokół tego, co podstawowe, ale także wykorzystującego dobry dorobek prawny poszczególnych państw Unii Europejskiej. To sprawozdanie daje nam natomiast mechanizm arbitralny, nadzorczy, permanentny i przy ryzyku stronniczej interpretacji samej koncepcji rządów prawa. W trakcie prac nad sprawozdaniem zgłaszałem propozycje, które bardziej odpowiadały właśnie idei zaufania, wzajemnego zaufania i dialogu między państwami. Chciałem, aby odbywała się coroczna konferencja ogólnoeuropejska z udziałem instytucji europejskich i rządów.

Chcę też zwrócić uwagę, odpowiadając na głos mojej poprzedniczki, która domagała się mechanizmu wiążącego i skutecznego, że taki mechanizm określony jest przez traktat lizboński. To sama Rada Unii Europejskiej ma prawo oceniać naruszenia ze strony poszczególnych państw i to jest mechanizm legalny i wiążący. Powinniśmy unikać działań bez podstawy prawnej i które mnożą brak zaufania między państwami – dlatego też nie mogę poprzeć tego sprawozdania.

 


 

Zagłosowałem przeciw tej rezolucji. Jestem zwolennikiem rządów prawa i wolnościowej tradycji prawnej. W istocie, Unia Europejska potrzebuje prawdziwego dialogu, także w sprawie demokracji. Powinien on jednak opierać się na wymianie doświadczeń między Unią a Państwami Członkowskimi oraz budowaniu wzajemnego zaufania. Takiemu celowi dobrze służyłaby dobrowolna wspólna konferencja instytucji unijnych i rządów Państw Członkowskich.

Raport przedstawia nam natomiast mechanizm odmienny, arbitralny i nadzorczy, który nie tylko wyrasta z braku zaufania do Państw Członkowskich, ale nie ma również podstawy traktatowej. Po drugie, stwarza ryzyko stronniczej interpretacji pojęcia rządów prawa poprzez powierzenie oceny komitetowi ekspertów bez mandatu demokratycznego. Po trzecie, w prawie pierwotnym istnieje już wiążący mechanizm, który umożliwia ocenę przestrzegania przez Państwa Członkowskie podstawowych wartości, na których oparta jest Unia. Na podstawie art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej kompetencjami w tym zakresie dysponuje Rada. Mechanizm, który ma służyć kontroli praworządności, a sam nie ma podstawy traktatowej, należytej legitymizacji i stwarza równoległą procedurę obok istniejącego art. 7 TUE, nie zasługuje na aprobatę.